Kambodza – Siem Reap i Angkor Watt

Kambodza – Siem Reap i Angkor Watt

  Pora ruszać dalej w drogę! Na lotnisku w Kuala Lumpur odprawa przebiegła bez żadnych problemów, w samolocie znów było zimno jak na biegunie, ale tym razem byłem zapobiegawczy i wyciągnąłem bluzę z plecaka. Zrobiłem kolejny rachunek sumienia bo wciąż coś mnie męczyło… O czymś zapomniałem… Paszport, dokumenty, wszystko jest.., Trzeba pomyśleć o obowiązkach zaraz po przylocie. Dolarów nie muszę kupować, bo już wcześniej się zaopatrzyłem, wiza kosztuje 30USD, wyrobię ja na miejscu, do tego potrzebuję dwie foty i z głowy. No właśnie….! Zapomniałem zrobić zdjęć! Jeszcze nie wylecieliśmy i dzięki temu udało mi się złapać resztki WI-FI, mam internet!  Niezawodne blogi były sprzeczne w temacie zdjęć, jedni twierdzili że bez nich nie wyrobię wizy,...

Read More

Kuala Lumpur

Kuala Lumpur

Wstaje kolejny piękny dzień w Tajlandii… Chwila.. nie… przecież jestem w Malezji! Pobyt w Kuala Lumpur był wypadkiem przy pracy, taniej było kupić bilety tu, zostać jeden dzień i lecieć do Kambodży, niż pokonać tą trasę bezpośrednio. Skoro już tu jestem trzeba ten czas jakoś pożytecznie wykorzystać! Na swojej liście miałem dwie pozycje, najbardziej rozpoznawalne wieżowce w Malezji, Petronas Tower oraz jaskinie Batu. Pogoda z samego rana nie była zbyt ładna, więc pierwszą atrakcja będą jaskinie, miałem nadzieję że pogoda się poprawi do wieczora. Hotel miałem bardzo blisko dworca więc przemieszczanie się nie było trudne, stacje są bardzo dobrze opisane i raczej ciężko się zgubić, choć na pierwszy rzut oka wydaje się to bardzo skomplikowane....

Read More

Pierwszy raz w Azji cz. 4 – Ko Samui!

Pierwszy raz w Azji cz. 4 – Ko Samui!

Hello World!   Wstaje następny piękny, ciepły i słoneczny dzień na rajskiej wyspie, bardzo chciałem upolować wschód słońca na plaży, ale trochę mi nie wyszło. Dzionek wstaje,  a ja jeszcze nie… Jak wstawałem zakręciło mi się w głowie, uderzyłem się o kant miękkiej poduszki i zemdlałem! To jest moja wersja i jej będę się trzymać!  Na szczęście szybko ruszyło mnie sumienie(albo potrzeba ale ciii) więc wstałem, ogarnąłem się i w drogę! Odpalając przepiękne, lekko przyrdzewiałe,  ale za to z pełnym bakiem i jedyne w swoim rodzaju dwa kółka,  przypomniałem sobie o kremie do opalania. Wrrrróóóóóóććććććc żołnierzu! Do domku marsz! Nie powtórzę błędu z poprzedniego dnia, choć muszę przyznać że mazidło, które dostałem na swoją spaleniznę od kobiety z jadłodajni...

Read More

Pierwszy raz w Azji – Bangkok część 2!

Pierwszy raz w Azji – Bangkok część 2!

  Hello świecie 🙂     Poprzednią świątynię i przystań dzielił tylko kilometr, ale temperatura w okolicach 35 stopni skutecznie utrudniała szybki marsz. Na szczęście, gdyby ktoś zapomniał ze sobą wody, co kawałek możemy kupić coś dla ochłody, wodę, cole i inne napoje wprost ze styropianowego zbiornika wypełnionego lodem. Gdyby ktoś miał ochotę na coś zdrowszego, moim faworytem były zmiksowane świeże owoce z lodem w różnych kombinacjach. Na pierwszy rzut wybrałem mango, wtedy jeszcze nie wiedziałem że uzależnię się od tego, nie dość że wypełnia żołądek, chłodzi to, jeszcze doskonale gasi pragnienie.     Bangkok przedzielony jest rzeką na dwie części, najwygodniejszym, sposobem jej pokonania są łodzie i barki. W Tajlandii jest to tak samo...

Read More

Pierwszy raz w Azji – Bangkok cz.1

Pierwszy raz w Azji – Bangkok  cz.1

A więc przygodę czas zacząć…:) Pierwszym punktem na mojej liście rzeczy „do zrobienia zaraz po przylocie” był zakup karty lokalnej SIM po to by mieć w miarę stały dostęp do internetu. Naczytałem się na różnych blogach że w Tajlandii jest problem z darmowym WI-FI, również w hotelach. Długo nie musiałem szukać stanowiska przy którym mogę kupić kartę, zaraz po wyjściu z hali przylotów ukazał się piękny napis „4G mobile internet”. Źródło http://thaiprepaidcard.com/   Kolejka dosyć spora więc cierpliwie czekam, po kilkunastu minutach czas na moją kolej, dostaję karteczkę z cennikiem, ważnością konta i „ilością internetu”. Wybieram 1Gb za ok 15zł na 30 dni, w zupełności wystarczy to dla mnie na cały pobyt. Dowiaduje się że...

Read More

Witajcie Pelikany! Czyli pierwszy raz w Azji – przygotowania.

Witajcie Pelikany! Czyli pierwszy raz w Azji – przygotowania.

Dlaczego Pelikany? O tym będzie później 😉 Sam pomysł aby wybrać się w rejony azjatyckie długo już obijał mi się między uszami, ale zawsze był odkładany na dalszy plan.. Pewnego pięknego marcowego poranka, siedząc w pracy przed ścianą z monitorów i marząc o kolejnej wyprawie słyszę cudowny dźwięk RSS’a. Wrzucili jakąś nową ofertę na tanie przeloty. Niewiele myśląc odpalam zakładkę i co widzę… Bangkok na 2 tygodnie z Warszawy w dobrej cenie i to jeszcze przez Dubaj.. to jest to! A więc czas start…. Mija pierwsza minuta, trzeba uzyskać zgodę na urlop, podnoszę wzrok nad biurko, cesarz siedzi na swoim miejscu, nie jest źle 🙂 Szybkie pytanie czy dostane urlop, po pierwszej fali zdziwienia i komentarzach typu ale masz pomysły i nie masz co z czasem...

Read More